Dr inż. Ryszard Gilewski
Prof. dr hab. Stanisław Wężyk

Wstęp

W 18-tym dniu inkubacji, jaja kurze przenosi się z aparatu wylęgowego do klujnika i często, pierwsze pisklęta wylęgają się już po 19 dniach, natomiast ostatnie – później o 30-36 godzin. By uzyskać maksymalną wylęgowość, po całkowitym okresie inkubacji, wynoszącym 512 godzin tj. 21 dni i 8 godzin, pisklęta wybiera się z klujnika, by po ich selekcji i policzeniu – zdrowe oraz bez wad – dostarczyć do fermy.
Długość przedziału czasowego, potrzebnego do załadunku i transportu piskląt, zależy od wielkości stada, sprawnej obsługi i odległości między zakładem wylęgowym a fermą, w związku z czym, 40-to godzinny okres bez paszy i wody, nie jest niczym wyjątkowym, dla świeżo wylęgniętych piskląt.

Roovert-Rijrink (2018) uważa, że pisklęta mogą zrekompensować stosunkowo krótki okres opóźnionego dostępu do paszy i wody po wylęgu, o ile nie przekracza on 24 godzin. Występujące różnice w rozwoju piskląt we wczesnym okresie ich życia, nie mają wpływu na ich późniejszą wydajność i stan zdrowotny. Jednak gdy okres pozbawienia piskląt dostępu do paszy i wody po wykluciu, trwa dłużej niż 24 godziny, co zdarza się powszechnie w produkcji – może wywrzeć długotrwały, negatywny wpływ na wydajność oraz rozwój systemu trawiennego i umięśnienia. Liczne doniesienia na temat innowacyjnych metod postępowania ze świeżo wyklutymi pisklętami, nasuwa prawdziwie „Shakespearowskie” pytanie: karmić i poić tuż po wylęgu pisklęta – czy nie?
Rozwój zarodka ptasiego lub pisklęcia, w zależności od gatunku, dzieli się na dwa odmienne rodzaje, spełniające bardzo różne potrzeby fizjologiczne i biologiczne. Zarodek ptasi rozwija się i wykluwa, jako pisklę w pełni dojrzałe lub niedojrzałe, charakteryzując się swymi specyficznymi cechami, umożliwiającymi jego przetrwanie po wykluciu.

Gniazdowniki i zagniazdowniki

Ogólnie ptaki pod względem zaawansowanego rozwoju w momencie wyklucia, dzielimy na zagniazdowniki i gniazdowniki.
Do zagniazdowników należą gatunki ptaków, których pisklęta, po wykluciu się z jaja, bardzo szybko są zdolne do samodzielnego życia, nie przebywając w gnieździe. Są one pokryte gęstym puchem, sprawnie chodzą, biegają (niektóre także pływają) i utrzymują stałą temperaturę ciała. Pierwszego dnia po wykluciu, opuszczają gniazdo i samodzielnie zbierają – wskazywany przez rodziców – pokarm. Rodzice przez pewien czas prowadzą (wodzą) je, chronią przed napastnikami i ogrzewają pod skrzydłami.
Zagniazdowniki wykluwają się na późniejszym etapie osobniczego rozwoju, a zwłaszcza mózgu – niż gniazdowniki, a żółtko w jajach tych gatunków ptaków, stanowi 30-40% masy.

Do gniazdowników należą natomiast gatunki ptaków, których świeżo wyklute pisklęta, nie są zdolne do samodzielnego życia i wymagają stałej opieki rodziców i dlatego dłuższy czas spędzają w gnieździe. Gniazdowniki najczęściej rodzą się nagie, bez upierzenia i ślepe, a czasami są pokryte rzadkim puchem. Nie potrafią same zdobywać pożywienia i są całkowicie uzależnione od pomocy rodziców, którzy je ogrzewają i karmią. Pisklęta pozostają w gnieździe oddalonym od drapieżników i są w nim karmione przez swych rodziców. Ponieważ wyląg piskląt trwa kilka dni, między pisklętami wylęgniętymi na początku i na końcu lęgu, często występują duże różnice w rozmiarach ciała, co prowadzi do rywalizacji o paszę i przestrzeń w gnieździe. Dorastające pisklęta są karmione i pielęgnowane, aż każdy z nich rozwinie się wystarczająco, aby opuścić samodzielnie gniazdo.

Do gniazdowników należą m.in. ptaki drapieżne, wróblowate, gołębiowate i dzięciołowate, a do zagniazdowników drób grzebiący i wodny oraz bażanty. Młode pisklęta, pokryte ciepłochronnym puchem i zdolnością utrzymywania temperatury ciała, otwierają oczy,
i kilka godzin po wykluciu potrafią chodzić, nie zależnie od rodziców, którzy wskazują im pokarm.

Kilka biologicznych mechanizmów, umożliwia równoczesne wykluwanie się piskląt. Po pierwsze, w godzinach poprzedzających zakończenie procesu wylęgu, pisklęta wykorzystują tzw. „klikanie”, którym komunikują się nawzajem, aby zsynchronizować czas klucia.
Po drugie, kurczęta jako zagniazdowniki, mają większy udział żółtka (>40% lub >25%) w porównaniu do jaj gniazdowników. Dzięki temu pisklęta, po wykluciu, oczekują w gnieździe, na sukcesywne wykluwające się pozostałe pisklęta tak, by wszystkie mogły zebrać się razem. W tym celu natura umożliwia kurczętom wykorzystanie pokarmu, dostępnego w woreczku żółtkowym, w celu zsynchronizowania procesu karmienia, w okresie wyczekiwania, między pierwszym, a ostatnim wylęgniętym pisklęciem.
Pierwsze, wylęgnięte pisklęta, obawiając się drapieżników, nie będą bez pomocy kwoki poszukiwały pokarmu, wykorzystując odżywcze składniki, zawarte w woreczku żółtkowym.

Woreczek żółtkowy

Pęcherzyk żółtkowy, czwarta błona płodowa ptaków, powstaje w trzeciej dobie inkubacji. W czasie pięciu następnych dni, pokrywa się naczyniami krwionośnymi, otaczając kulę żółtkową i tworząc woreczek żółtkowy, czynny w okresie zarodkowym i w pierwszych 5-6 dniach po wylęgu. Zawiera, resorbowane z żółtka do krwiobiegu, bierne ciała odpornościowe – immunoglobuliny IgY, odpowiedzialne za bierną, naturalną odporność – czyli matczyną.

Wg Noy i in. (1996) oraz Bhanja i in. (2009), pobieranie żółtka z woreczka, było znacząco wyższe przez kurczęta karmione natychmiast po wykluciu, w porównaniu z kurczętami pozbawionymi paszy przez 48 godzin.
W 72 godziny po wykluciu piskląt, masa ich woreczka żółtkowego była znacznie niższa niż u pozbawionych paszy tylko przez 8 godzin. U 72-godzinnych piskląt, masa ich woreczka żółtkowego, w przypadku 24-godzinnego pozbawienia ich paszy sugeruje, że wykorzystywały one także inne odżywcze składniki, gdy możliwy jest dostęp do inngo pokarmu.
Wg Bhanja i in., (2009), wczesne karmienie piskląt nie wpływa na masę przedżołądka i żołądka, natomiast masa wątroby, trzustki i jelita czczego, była znacznie wyższa u kurcząt, które karmiono w początkowym, 24-godzinnym okresie życia, w porównaniu z pisklętami żywionymi po upływie 32-48 godzin po wykluciu. Jelito kręte było znacznie cięższe u kurcząt karmionych natychmiast po wylęgu
w porównaniu z pisklętami, pozbawionymi dostępu do paszy przez pierwsze 48 godzin życia.
W 72 godzinie po wykluciu, woreczek żółtkowy piskląt, które miały natychmiast po wylęgu – dostęp do karmy, był znacznie lżejszy niż u kurcząt karmionych po 8 godzinach.
W 72 godziny po wykluciu, woreczek żółtkowy piskląt pozbawionych dostępu do paszy przez 24 godziny lub dłużej, zawierał mniej lipidów i białka, niż w przypadku piskląt pozbawionych paszy przez 24 godziny. Sugeruje to, że inne odżywcze składniki, są wykorzystywane z żółtka, gdy kurczęta mają dostęp do paszy, a inne – gdy jej brak. Wg Geyra i in., (2001), wczesny, po wykluciu, dostęp do karmy, ma znaczenie dla optymalnego, wczesnego rozwoju jelit, a szczególnie jelita czczego.
Pozbawienie paszy od 0 do 48 godzin po wykluciu, zmniejszyło wielkość krypt, liczbę i obszar kosmków, proliferację krypt, oraz szybkość migracji komórek enterocytów (komórek śródbłonkowych) w dwunastnicy i jelicie czczym.
Wszystko to ogranicza funkcję wchłaniania jelit, co oznacza, że po rozpoczęciu spożywania paszy, pobieranie składników odżywczych z jelit, może odbywać się u później karmionych piskląt.

Żywienie i pojenie komercyjnie wylęganych kurcząt

Udostępnienie pisklętom paszy i wody, tak szybko, jak to jest możliwe po wyjęciu ich z klujników, jest od dziesięcioleci przedmiotem badań (Bramwell, 2018).
Temat ten wciąż powraca, podkreślając znaczenie, jakie ma doprowadzenie właściwym karmieniem całej grupy piskląt, do pozytywnego rozpoczęcia ich odchowu, w odpowiednio przygotowanej odchowalni.
Należy się zastanowić, czy rzeczywiście konieczne i korzystne jest żywienie piskląt, natychmiast po ich wykluciu.
W ewolucyjnym systemie produkcji drobiarskiej, wyrównanie stada pod względem cech produkcyjnych, jest kluczowym warunkiem osiągnięcia sukcesu.
Kiedy nie zostanie on osiągnięty, nieskuteczne okazują się często starania Zakładów Wylęgowych, wychowalni kurcząt czy nawet całego, technologicznego procesu. Ogólnie akceptowany jest pogląd, że gdy pisklęta od samego początku są bardzo zróżnicowane, należy wymienić stado rodzicielskie lub sprzedać brojlery.
Okazuje się, że wyrównanie towarowego stada, jest wynikiem poziomu wartości hodowlanej stada rodzicielskiego, zapewniającego bardziej równomierną konkurencję w obrębie potomstwa o dostęp do paszy, wody i przestrzeni odchowu.
Zużycie paszy i czas trwania oświetlenia są kontrolowane i ograniczane, by większość ptaków dojrzewała w tym samym czasie, a reagujące jednocześnie na stymulację światłem – młódki wchodziły wspólnie w nieśność. Wykazano, że mała zmienność w stadzie rodzicielskim, wpływa pozytywnie na jednorodność cech jakości w stadach towarowych.
Z wyrównanych pod względem wielkości jaj, wylęgają się jednorodne pisklęta i gdy takimi zasiedla się brojlernię, poprawia się produkcyjność całego stada. Nic więc dziwnego, że mała zmienność wielkości jaj wylęgowych i masy ciała kur mięsnych w stadzie reprodukcyjnym lub w zasiedlanych brojlernią piskląt, to marzenie każdego kierownika zakładu wylęgowego lub producenta brojlerów.
W przypadku kurcząt, które wykluły się z jaj o różnej masie lub pochodzą ze stad rodzicielskich różniących się wiekiem, występują duże różnice w masie ciała piskląt, które często decydują o ogólnej wydajności stada.
Pisklęta, żywione jakiś czas po wykluciu, nie nadrobią zaległości w stosunku do rówieśników żywionych wcześniej i ich odchów trwa dzień lub dłużej, do osiągnięcia pożądanej, rynkowej masy ciała. Nie zaleca się, by tę samą brojlernię, zasiedlano pisklętami wyklutymi w tym samym czasie, z których część byłaby karmiona o jeden dzień później od innych. Miałoby to ujemny wpływ na wyrównanie stada i brojlery o różnej masie ciała, byłyby skierowane do ubojni.
Zasiedlanie brojlerni pisklętami, które później mają dostęp do paszy, muszą przebywać z pisklętami, które już były wcześniej karmione, wywołuje negatywną konkurencję, wpływającą na wyrównanie stada, ponieważ przez dłuższy okres żywione pisklęta, byłyby znacznie bardziej aktywne, w stosunku do odżywianych później.
Prawie żaden producent, nie chciałby, natychmiast zapewnić grupie wyklutych piskląt, dostępu do paszy i wody, a następnie zasiedlać tę samą brojlernię, grupami sukcesywnie wykluwanymi pisklętami i pozwolić im rywalizować o paszę i wodę, ze starszymi ptakami.
Od samego początku powstaje zatem niewyrównana grupa piskląt, w której zasiedlone, ostatnie wylęgnięte kurczęta, nigdy już nie nadrobią swej masy ciała. Zwykle tak się dzieje, gdy karmienie poszczególnych grup piskląt, zaczyna się w różnych odstępach czasu.

Podsumowanie

Biologia kurcząt, należących do gatunku zagniazdowników, zapewnia im przeżycie, dzięki wykorzystywaniu rezerwy pokarmowej, zawartej w woreczku żółtkowym, w okresie przygotowania się wszystkich piskląt, do rozpoczęcia równoczesnego spożywania paszy. Jest to naturalny proces wzrostu i rozwoju kurcząt, charakterystyczny dla zagniazdowników.
Chociaż dla pojedynczego pisklęcia, może być korzystne, rozpoczęcie spożywania paszy bezpośrednio po wykluciu, to jednak wyrównanego wzrostu i rozwoju całej grupy piskląt, nie da się osiągnąć.
Pozbawienie piskląt dostępu do paszy i wody, przez 40 godzin, zanim zostaną dostarczone do fermy, nie jest wyjątkiem w codziennej praktyce. Zapewniając wszystkim pisklętom, w tym samym czasie dostęp do pokarmu, unika się różnic w ich rozwoju, bez względu na to, czy wykluły się jako pierwsze, czy ostatnie w danym lęgu.

Obecnie prowadzone są badania, aby dokładniej sprawdzić metodę wczesnego karmienia piskląt tuż po wylęgu, w celu porównania ich żywotności, tempa wzrostu i wyrównania cech fenotypowych, poprzez porównanie z grupami piskląt pochodzącymi z tego samego lęgu, których całą grupę, rozpoczyna się żywić w tym samym czasie. Po zakończeniu tych badań nauka poprze najlepszą procedurę.